Opublikowano 1 komentarz

Blogowanie i cywilizacja karłów

spacerNie ukrywam, że wpis ten odnosi się do już istniejącego artykułu Pani Karoliny Korwin Piotrowskiej (tekst tutaj), który w  przedziwnej aktualnej sytuacji budzi we mnie równie przedziwne skojarzenia. Sam w moim blogu od trzech lat piszę o Koala_wpisyrewolcie mas; myśl Ortegi y Gasseta pochodzi z pierwszej połowy XX wieku, dlatego dziwi mnie takie nagłe otwieranie drzwi, które – do tego – zostały dość dawno otwarte. W kilku ostatnich wpisach odnoszących się do blogowania i do etycznych imperatywów blogera jako członka współczesnej elity podkreślam naszą odpowiedzialność, chociażby po to, by nie uczestniczyć w tworzeniu tytułowej cywilizacji karłów. Dlatego proszę o wyrozumiałość i cierpliwość moich Czytaczy: mimo iż prześmiewcą jestem z temperamentu, ten wpis będzie po ludzku poważny.

Rozpoczynając dywagacje na temat blogowania z konieczności wyguglowałem hasło: „blogi o blogowaniu” i otrzymałem od wielkiego archiwisty listę nieskończoną adresów, z których zainteresowały mnie niektóre, niektóre z nich polubiłem, zacząłem te teksty czytać i próbuję rozumieć, traktując jako wspaniałe źródło wiedzy o tym, czym stało się współczesne społeczeństwo. Taki staruszek jak ja nie jest już do końca członkiem współczesności, dzielą nas doświadczenia, a przede wszystkim to, że wychowano mnie w cywilizacji słowa, obrazki – natomiast – przyszły potem. Bardzo reprezentatywnym przedstawicielem nowego pokolenia, autorem z epoki obrazków godnym – jednak – zatrzymania się i zastanowienia jest niegdyś Kominek, teraz Jason Hunt (adres bloga tutaj). Skupia on w sobie wszystko to, z czym spiera się wspomniana KKP, a jednocześnie oboje mają wiele cech wspólnych łączących z rewoltą mas i skarleniem, przeciw któremu KKP tak bardzo się buntuje. Oboje są produktem rynku konsumpcji, masowego zapatrzenia w sukces za wszelką cenę, zwiastunami nowej epoki, gdzie nikt nie będzie mógł się wyróżniać z wszechobecnego tłumu, o ile nie przyniesie temu tłumowi określonych profitów.

Przedstawiając własny niepokój KKP sprzedaje produkt w jak najbardziej masowy sposób, poprzez emocje i obrazki, powstrzymując się od jakiejkolwiek refleksji.  Tekst, który czyta się bardzo dobrze, jest nieustannym krzykiem okraszonym agitkami w postaci cytatów z Twittera.  Nawet nie krzykiem, bardziej wrzaskiem. Jest kolejnym produktem stworzonym zgodnie z wymaganiami psychologii marketingu, skierowanym do anonimowego odbiorcy, czyli do tłumu. Marketing tego typu każe unikać pedagogiki i moralizatorstwa, dlatego dobre intencje maskowane są wulgarnością, ta zaś zabija w czytelniku szukającym myśli jakąkolwiek chęć na dalsze czytanie. Na poziomie tekstu, znaku ze znaczeniem, wulgarność funkcjonuje jako wehikuł  emocji, emocje zaś przypominają szamańskie hipnotyzowanie, a nie wysiłek, aby pojąć i przekazać wiedzę (wiedza, zresztą, zastrzeżona jest dla wybranych).

Współczesnym autorom ktoś wmówił, że teksty ich są czytane tylko przez idiotów, dlatego piszą tak, jakby tylko idioci takie teksty czytali.

Odczuwam to u KKP i u Jasona Hunta, gdzie inteligencja topi się w szambie najgorszych przywar karłów, przeciw którym występują, a z których żyją (niekiedy całkiem dobrze). Jak to się ma do roli blogera, czy w ogóle członka elity, który wynurzając się z anonimowości oprócz praw posiada także obowiązki? Jeszcze nie wiem, ale – być może – dowiem się i o tym, kiedyś, napiszę. I to by było na tyle.

1 komentarz do: “Blogowanie i cywilizacja karłów

  1. „Współczesnym autorom ktoś wmówił, że teksty ich są czytane tylko przez idiotów, dlatego piszą tak, jakby tylko idioci takie teksty czytali”.

    Kiedyś przeczytałem z ciekawości wywiad z „najbogatszym Polakiem” – Solorzem, właścicielem tv Polsat. Mówił, że daje ludziom to, czego oni sami pragną. I to jest kluczem do sukcesu.

    Przykro mi się zrobiło, mając choćby na uwadze to, że Sokrates bronił się przed sądem mówiąc, że pragnął podprowadzać ludzi wyżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *