Opublikowano 9 komentarzy

Dzisiaj wypijmy za błękit

I za biało-czerwień. Po plebiscycie w Katalonii czuję dziwny optymizm, pogoda, dzisiaj zupełnie nie z listopada, nastraja – też – bardzo pozytywnie, wczoraj rozpoczęta butelka Monte da Ravasqueira cieszy podniebienie, żyć, nie umierać (i jakże prawdziwie takie wytarte słowa brzmieć mogą, jeśli dochodzimy do istotnego końca dni swoich). Popijając, więc, po to, aby łatwiej rozmawiać, a rozmawiać po to, aby mocniej kochać, staram się wywiercić dziurę w murze przyszłości i zajrzeć tam przez mój otwór, a może będzie lepiej? Dochodzą mnie z ulic okrzyki buńczuczne, hasła niepoparte wiedzą, chaotyczne jęki nienawiści, mam, jednak, świadomość, że w kraju naszym wszystko już było i że – na szczęście – jesteśmy bardziej od Gombrowicza, niż z innych podwórek, a więc, świadomi końca każdego z nas z osobna, cenimy najbardziej to, co rzeczywiście nasze. Wypijmy, więc, dzisiaj za błękit nieba nad głową, za życie nasze i za Kraj, w którym nam żyć przyszło.

9 komentarzy do: “Dzisiaj wypijmy za błękit

  1. To ciekawe, że mało kto zauważa jak w tym winie Monte de ravasquiera sztucznie poprawiano smak.wzmocniono aromaty niczym glutaminian sodowy ale wino w ten sposób zatraciło naturalność prawdziwych winogron. Szkoda, że wszyscy tak się zachwycają tym przemysłowym bełtem.

    1. Zauważamy, zauważamy, tylko, że to niczego nie zmienia, wino, po prostu smakuje i już. A naturalność prawdziwych winogron dawno straciła niewinność, od czasu, kiedy zastosowano fosfaty i inne nawozy sztuczne. Monte da Ravasqueira w poprzedniej recenzji, ileś tam miesięcy temu, zjechałem, ale z powodu nachalnej beczki. Z ostatnio pitej butelki jeszcze nic nie napisałem, ale – zgodnie z przyjętą metodologią – jeśli wino smakuje, to nawet tony chemicznych dodatków opinii o tym, że smakuje, nie zmienią. W końcu chodzi o to, aby smakowało, a nie prezentowało naturalne cechy purystom. I tak jest lepsze od pewnego kalifornijskiego wynalazku.

      1. O kalifornijskich wynalazkach w naszych marketach to lepiej wogóle nie pisać. Kiedyś takie suter home dało się jeszcze wypić, teraz to kompletna tragedia. To jest produkt, który produkowany jest na podstawie testów preferencji badanych grup i z winem to ma tylko wspólny opis na etykiecie.

      2. Dla mnie te wino jest świetne. Na Winicjatywie w komentarzach napisałem: „Monte da Ravasqueira – wino, które po zakupie 5 miesięcy temu w Biedronce szybko wylałem do zlewu – odczucia jakbym pracował w salonie meblowym (smak beczki dębowej, na pierwszym planie – i to dość długo!)(…) Dziś to wino niesamowite w swojej cenie: ostało się, dojrzało, mocno śliwkowe – beczka na dalszym planie świetnie się komponuje… Życzyłbym wszystkim, aby w sklepach zawsze takiej jakości wina były dostępne i to w takiej cenie 15zł!!! A nie tylko Carlo Rosi, które upiornie siorpie bez umiaru zapewne niejaki paweł (ble!).

        1. Szanowny Panie Marcinie, 1/2 roku temu wylał Pan wino, które po paru miesiącach w butelce nagle stało się super winem. Nie spotkałem w życiu wina, a wypiłem przez ostatnie 10 lat kilkaset butelek i to z rożnych przedziałów cenowych od 10 do 500 zł, które przeszłoby aż taką przemianę – z niepijalnego bełtu do super wina. Niemniej każdy ma prawo do własnej oceny i akurat moja negatywna nie jest jedyną. To czego niestety Panu brakuje to nie smaku czy węchu ale kultury osobistej. Pozdrawiam i życzę upojnych wieczorów z winami z biedronki.

          1. Z ogromną przykrością zauważam, że usiłuje się nas, biedaków, pozbawić ostatnich iluzji, a tym samym zatkać wentyl, gdyż kiedy będziemy pozbawieni wszystkich złudzeń, skończy się to wybuchem, a jest nas większość. Wybuch taki pozbawi, zupełnie, możliwości picia wina, czy to za 10, czy za 500 złotych. Dlatego we wszystkim trzeba zachować powściągliwość. Jeżeli nam, biedakom, powtarzać się będzie, że w jedynych sklepach, gdzie możemy coś kupić, towar za 15,00 PLN jest be, bo bełt on i do tego przemysłowy, zabierze się nam ostatnią szybę, zza której możemy marzyć o lepszym i wspanialszym świecie. Każdy z nas, zanim coś napisze, powinien dobrze zmierzyć ogrom konsekwencji (i nie zasłaniać się osobistą kulturą, ani zasobnością). Pozdrawiam

          2. Ależ ja nie mam nic przeciwko winom z biedronki. Sam kupuję i piję, bo często stosunek ceny do jakości jest nie do pobicia. Niemniej nie każda oferta jest warta uwagi i akurat tym razem nawet wina polecane przez winicjatywę nie są warte zakupu. Wystarczy poczekać miesiąc czy dwa i napewno będzie coś ciekawego. Monte de ravasquiera, jak dla mnie, jest winem o intensywnych aromatach i smaku, nie będącymi efektami naturalnymi. Ja osobiście wolę wino mniej wyraziste, ale pozbawione „ulepszaczy”.

          3. Panie Pawle, najwidoczniej w świecie nie wypił Pan jeszcze dostatecznej ilości odpowiednich butelek i to sprawia, że raczkuje Pan dopiero w tematyce wina. Nie wiadomo też czy butelki, które Pan wypił w rzeczywistości były tak naprawdę winem… Nie ma Pan kompletnego pojęcia o tym, że oprócz tego, że istnieją wina długowieczne – są też i takie które trzeba wypić w przeciągu roku – ale czego wymagać od osoby, która kompletnie się na tym nie zna? Proponuję Panu, żeby zamiast przepłacać 500zł na wino (którego Pan i tak nie zrozumie) zaopatrzyć się właśnie w takie za 15zł-30zł. A za jakiś czas, jeśli wypije Pan drugie tyle butelek (iloma Pan się chwalił) – dorośnie Pan na tyle, aby zrozumieć o czym tutaj piszemy… Pozdrawiam nowicjusza.

    2. Aha, dobrze wiedzieć, że istnieje na świecie niesamowity człowiek, który takie receptory posiada, że potrafi lepiej niż urządzenia laboratoryjne rozpoznać skład chemiczny różnorodnych substancji. Zapewne („to ciekawe, że mało kto zauważa(…)”) obdarzony niesamowitymi możliwościami, ale i olbrzymim doświadczeniem potrafi lepiej niż inni najlepsi „wywęszyć” spisek złego składu wina. O Wojtku z Winicjatywy, o inni „leszcze” związani z tematyką winiarską – bójcie się. Nadchodzi oto człowiek, który wiedzą i doświadczeniem miażdży i zaneguje Wasze dotychczasowe opinie…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *