Opublikowano 1 komentarz

Nadszedł czas na wina nienaturalne

Tak naprawdę zdanie brzmi: „Nadszedł czas nauczyć się kochać wina nienaturalne”, czyli takie gdzie setki dodatków (głównie laboratoryjnie uzyskanych chemicznych smaczków) powodują, iż sztucznie wytworzony Pétrus smakowo jest lepszy od oryginału, a kosztuje, dajmy na to, tylko 10,00 PLN.

W świetnym, aczkolwiek zwięzłym do bólu tekście z nowego numeru winnego pisma „Ferment” odnosi się takie zjawisko do konsumenckiego zapotrzebowania. Ja dodałbym tutaj różnice możliwości wśród biednych i bogatych, oraz to, że wielkie korporacje doskonale zdają sobie sprawę z ryzyka oderwania uniwersalnej biedoty od wielkopańskich przyjemności (o czym zresztą pisze również Wojciech Bońkowski w tym samym numerze). Wielkopańskie przyjemności pozostaną w wąskim kręgu wyrobów naturalnych, a do nich dostęp mieć będą ci, których na to stać, ceny bowiem respektować będą rzeczywisty rytm wytwarzania wina w prawdziwych wytwórniach, natomiast ogromnej rzeszy niezasobnych zaproponuje się artykuły zastępcze, owszem prima sort, a nawet lepsze.

W taki sposób powstaną dwa równoległe światy, z oczywistą perspektywą awansu (jakiś wentyl być musi) i z przezroczystymi granicami, przez które najsilniejsze jednostki będą mogły przechodzić bez wizy (no, jedyną wizą będą zawsze pieniądze).

Przygotowuję się do tego systematycznie, chociażby oddzielając w blogerskich kategoriach wina z supermarketów od poszczególnych win narodowych. Proces wydaje się być nieuniknionym, no bo w końcu jakie ma znaczenie wobec Wieczności, czy Krug powstał w Szampanii, czy w fabryce pod Włocławkiem. Jakie ma dla biedaka znaczenie, czy żony torebka jest podróbą, czy też nie, może do tego wagę przywiązywać Asimov (Eric), biedakowi chodzi raczej o to, aby w tej torebce było parę złotych.

Nie mogę jednak pogodzić się ze zrównaniem kategorii. Wina tanie nie są wcale synonimem win nienaturalnych, a takie – czytając tekst w „Fermencie” – mógłbym odnieść wrażenie. Gdyby tak było, kilka blogów utraciłoby nagle sens istnienia. Wyobrażam sobie lament w Sieci. I to by było na tyle.

1 komentarz do: “Nadszedł czas na wina nienaturalne

  1. […] Nie wszystkie wina występujące w supermarketach są winami nienaturalnymi (patrz tekst tutaj), tak jak nie wszyscy ludzie są garbaci, natomiast czy wino jest naturalne, czy nie, trudno jest […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *