Opublikowano Dodaj komentarz

O Katalonii, popijając Markiza z Almeidy

Recenzja z Markiza z Almeidy będzie jutro, dzisiaj jednak popijając zatrzymuję oddech, czekając na to, co może jutro w Barcelonie się wydarzyć. Nie mam zamiaru herb_kataloniidyskutować tutaj o wielkiej polityce, przeżyte lata pokazały mi, że wszystko, co z polityką wiąże się i w czym pokładamy, niekiedy, nasze nadzieje, nie jest warte funta kłaków. Myślę, raczej, o wszystkich moich przyjaciołach i z niepokojem czekam na wieści z Barcelony, sądzę, bowiem, że sprawa nie dotyczy tylko Półwyspu Iberyjskiego i że jej konsekwencje, w każdym przypadku, przegranym, lub wygranym, dotkną nas, tutaj, bezpośrednio. Nie wiem, do teraz, kto miałby w dniu jutrzejszym w Barcelonie, czy w Madrycie, wygrać, a kto przegrać, boję się, jednak, że przegramy, w Europie, wszyscy. Wznoszę, więc, krótki toast portugalskim winem za katalońskich i hiszpańskich przyjaciół i marzę o tym, aby ze wszystkimi usiąść przy jednym stole popijając i rozmawiając o życiu, które jakie jest, każdy widzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *