Opublikowano Dodaj komentarz

Profesor Żdanow i rosyjska PARPA

Od dawna wiem, że nie wolno uzależniać się od niczego oprócz własnego życia, a stwierdzenie takie, jeżeli się nad nim poważnie zastanowić, jest kłębowiskiem sprzeczności i może jadem swoim zatruć mózgi w równie niebezpieczny sposób, co flaszka wina, piwa, czy gorzały. Przypadkiem znalazłem w sieci filmik z wykładem Profesora Żdanowa, który w walce o przeżycie własnego narodu odnalazł swoją karmę i postanowiłem ów filmik udostępnić, nie komentując, nie tylko dla Rosjan, bowiem, alkoholizm jest zagrożeniem, jednak stają się równie wielkim zagrożeniem także ci walczący z objawami, którzy zaciemniają rzeczywiste przyczyny alkoholizmu. Dopóki przeciętny Iwan Iwanycz nie uświadomi sobie, że jest tylko, oraz aż, Iwanem Iwanyczem i nie wpriczom tutaj żadne narody, czy społeczeństwa, jako że sam się rodzi i sam umiera, dopóty nie znajdzie w sobie siły na narkotyzowanie się wyłącznie własnym życiem, bez żadnych dodatkowych używek (a nie znajdzie jej, bo nikt mu w tym nie pomoże). Kiedy w Iwanie Iwanyczu obudzi się jednostka, indywiduum, człowiek, wtedy straci nad nim władzę pasożyt władzy, państwa, narodu, klasy społecznej i przestanie być potrzebny alkohol jako narzędzie społecznego zniewolenia. Profesor Żdanow o nawiedzonych oczach zapomina, przy tym, że bez takiego narzędzia zniewolenia nie byłoby Rosji, gdyż wolni ludzie nie zbudowaliby sobie losu w takim kształcie. Opowiadając, więc, o moczu z drożdży, wlewa ludziom w głowy własną karmę, choć, przecież, to kolejny narkotyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *