Opublikowano Dodaj komentarz

Bonwiwerzy, bonwiwanci i inni epikurejczycy

Łączcie się w obliczu zagrożeń nadchodzącego świata masowej konsumpcji  (masowej średniości, dyktatu mas, które uśredniając tworzą poprawność, a ta chroni je przed innością). Łączcie się w obronie wolności, o którą tak długo walczono, a która – zapomniana – zaczyna dzisiaj przypominać swobodę wyboru towaru na półce (masowa ignorancja, brak ogłady, czy w ogóle uwiąd kultury do tego prowadzą), a cała ta nasza upragniona przez lata wolność przypominać zaczyna produkt trawienia po rozszalałej konsumpcji, zaś kiedy trawimy, potrzebny jest nam jedynie spokój błogi i przeszkadzają nam bardzo inni, chociażby bonwiwerzy, bonwiwanci, epikurejczycy. Totalitaryzm tępił inność w imię wyłączności idei, poprawność mas tępi inność skuteczniej, bo demokratycznie narzucając swoje kanony. Zauważam poza tym, że inność świat pozostawia tym jedynie, których na to stać, a więc jednemu procentowi populacji, pozostałe 99% skazując na poprawność, która staje się w ten sposób znakomitym sposobem utrzymania w ryzach. I tak wydaje mi się, że wina znakomite zostaną zarezerwowane dla tych, którzy w kieszeniach tyle mają, że 1000 za butelkę nic dla nich nie znaczy, a całej reszcie pozostawi się gorzałę, tani chemiczny napój niewolników, odbierający i pamięć i rozum (jakże jest on poprawny i uśredniający).