Opublikowano

Wstrzymuję oddech patrząc na Kijów

W takie dni, jak dzisiaj, kiedy widzimy historię tworzącą się na naszych oczach, nie wypada myśleć o cabernetach, czy merlotach. Z pokorą trzeba pochylić głowę i uczcić pamięć wszystkich bez wyjątku, z nadzieją czekając na następne jutro. I nie ma co rozpamiętywać tego, co ktoś komuś kiedyś, to wszystko dzieje się tu i teraz, a historia i polityka rozwijają się dynamicznie. A  że nie zawsze w naszym interesie? Cóż, jedynym interesem, jaki każdy z nas powinien mieć na uwadze jest to, że wszyscy kiedyś odejdziemy. Niektórzy  wolą odchodzić z honorem, inni wolą żyć spokojnie w poddaństwie. I jedni i drudzy odejdą. Chwała wszystkim zabitym…